„Naród, który nie szanuje swej przeszłości nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do przyszłości” – Józef Piłsudski

 


Małopolski Oddział Okręgowy PCK przygotowuje się do obchodów 100 lecia od kilku lat.  Działania prowadzone są dwutorowo -z jednej strony realizowane są projekty historyczne, podsumowujące działalność PCK na przestrzeni 100 lat, przypominamy fundamentalne wartości, które legły u podstaw powstania organizacji i postaci, które je ucieleśniają m.in. Książe Paweł Sapieha, gen Józef Haller, z drugiej strony bardzo mocno jako wspólnota regionalna pracujemy nie zapominając o tym, że celem istnienia organizacji jest aktywna obecność w życiu społecznym i  pełna realizacja misji na miarę wyzwań współczesności.

 

Dążenia te znalazły wyraz w Strategii Rozwoju MOO PCK na lata 2016-2020 pn. „Pamięć i Obecność”. Przesłanie płynące ze Strategii zobowiązuje nas nie tylko do uczczenia 100 lat historii Polskiego Czerwonego Krzyża (PAMIĘĆ), ale przede wszystkim do intensywnej pracy na rzecz dalszego rozwoju działalności i realizacji misji czerwonokrzyskiej we współczesnym świecie (OBECNOŚĆ).

PAWEŁ SAPIEHA

I PREZES POLSKIEGO TOWARZYSTWA CZERWONEGO KRZYŻA

 

 

 

Zarząd Małopolskiego Oddziału Okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża, podjął uchwałę w sprawie ogłoszenia Roku 2015 – rokiem ks. Pawła Sapiehy w Małopolskim Oddziale Okręgowym Polskiego Czerwonego Krzyża. Książę Paweł Sapieha pełnił funkcję prezesa powstałego w roku 1891 Stowarzyszenia Czerwonego Krzyża Mężczyzn i Dam dla Galicji, oraz był pierwszym prezesem powstałego w roku 1919 Polskiego Towarzystwa czerwonego Krzyża. Był zwolennikiem pracy organicznej i pracy u podstaw, co wprowadzał w zarządzanym przez siebie majątku. Gdy został prezesem Stowarzyszenia Czerwonego Krzyża dla Galicji, całkowicie oddał się temu zadaniu, co było szczególnie widoczne w trakcie działań I wojny światowej. Rodzina Sapiehów przeniosła się wówczas z Siedlisk do Lwowa, gdzie książę organizował szpitale, sprowadzał pościel, bieliznę i leki dla rannych i chorych. Po odzyskaniu niepodległości, od 4 maja do 7 sierpnia 1919 roku, pełnił funkcję prezesa Polskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża.

.


 

GEN. JÓZEF HALLER

III PREZES POLSKIEGO TOWARZYSTWA CZERWONEGO KRZYŻA

 

Walne zebranie PCK w Warszawie 1926 r. Sala Wioślarzy, ul. Foksal. Na środku stołu znajduje się gen. Józef Haller. Fot. Archiwum ZG PCK.

 

Zarząd Małopolskiego Oddziału Okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża, podjął uchwałę w sprawie ogłoszenia Roku 2017 – rokiem gen. Józefa Hallera w Małopolskim Oddziale Okręgowym Polskiego Czerwonego Krzyża. 100 lat temu, 4 czerwca 1917 r. dekretem prezydenta Francji powołana została Armia Polska we Francji, zwana też Błękitną Armią. Jej ostatnim dowódcą był wspomniany gen. Józef Haller. W uznaniu jego zasług i dla upamiętnienia tej rocznicy Senat RP ogłosił gen. Hallera patronem roku 2017.Gen. Józef Haller był trzecim prezesem Komitetu Głównego Polskiego Towarzystwa Czerwonego Krzyża, pełniąc funkcję w latach 1920 – 1926. Za jego prezesury zorganizowano w 192l roku pierwsze koła młodzieży Polskiego Czerwonego Krzyża. Władze PTCK upatrywały w tym ruchu młodzieżowym źródło wzmożonej twórczej aktywności w społeczeństwie, a szczególnie w dalszym rozwoju działalności PTCK, późniejszego PCK. Dało to podwaliny aktualnemu Ruchowi Młodzieżowemu Polskiego Czerwonego Krzyża. Ponadto, rozpoczęto wydawanie pisma „Młodzież Czerwonego Krzyża”, późniejszy „Czyn Młodzieży”.

Jego zasługi dla odzyskania niepodległości Polski i wkład dla rozwoju ruchu młodzieżowego PCK są nieocenione.

„Harcerz wie, że trzeba zawsze wytrwać i przetrwać, by nareszcie zwyciężyć, a nie tracić nadziei i nie mówić przedwcześnie, że wszystko stracone.”

gen. Józef Haller

.


HRABINA MARIA TARNOWSKA

WICEPREZES POLSKIEGO TOWARZYSTWA CZERWONEGO KRZYŻA

 

Zarząd Małopolskiego Oddziału Okręgowego Polskiego Czerwonego Krzyża, podjął uchwałę w sprawie ogłoszenia Roku 2018 – rokiem hrabiny Marii Tarnowskiej w Małopolskim Oddziale Okręgowym Polskiego Czerwonego Krzyża.

Urodziła się w Milanowie, w majątku ojca Włodzimierza Światopełk-Czetwertyńskiego, weterana powstania styczniowego i Marii Wandy z hrabiów Uruskich. Otrzymała staranne wychowanie. Wydano ją za dyplomatę Adama hrabiego Tarnowskiego.

Była sanitariuszką podczas wojen bałkańskich oraz na froncie austriacko-rosyjskim I wojny światowej. W czasie wojny polsko-bolszewickiej była komendantem czołówki Czerwonego Krzyża. W 1923 została, jako pierwsza Polka, odznaczona medalem Florence Nightingale. Po wojnie weszła w skład zarządu Polskiego Czerwonego Krzyża. W 1942 została aresztowana i przez kilka miesięcy więziona na Pawiaku. Po zwolnieniu wstąpiła do konspiracji, uzyskała stopień porucznika AK, we wrześniu 1944 roku została awansowana do stopnia majora. Z racji wysokiej pozycji społecznej i doświadczenia delegowano ją do rozmów z Niemcami na temat ewakuacji ludności cywilnej, która umożliwiła wyprowadzenie w dniach 8-10 września 1944 z Warszawy 20-25 tysięcy osób, głównie kobiet, dzieci i starców. Brała udział również w negocjacjach kapitulacyjnych.

W 1945 została aresztowana przez Milicję Obywatelską pod zarzutem kolaboracji z Niemcami. Przez miesiąc przetrzymywano ją w Olkuszu. W latach 1946-1958 przebywała za granicą. Wróciła do kraju. Zmarła w Warszawie.

4 lipca 2016 została pośmiertnie odznaczona Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, za wybitne zasługi w obronie suwerenności i niepodległości Państwa Polskiego.

Dokładny plan obchodów 100 lecia PCK realizowanych przez Małopolski Oddział Okręgowy Polskiego Czerwonego Krzyża będzie opublikowany w najbliższym czasie.

 

Członkinie z D.S. Zakładu Wyrobów z Drutu w Sławkowie. Własność: MOO PCK.

 

Fot. Wojciech Krempl. Własność MOO PCK.

Przez najbliższy rok zbierzemy tu 100 różnych ciekawostek dotyczących Polskiego Czerwonego Krzyża. Zapraszamy do lektury.


1. Czy wiesz, że dopiero za czwartą prośbą do MKCK polska organizacja czerwonokrzyska została uznana na arenie międzynarodowej?

Do czterech razy sztuka

Czy wiesz, że dopiero za czwartym razem, kiedy skierowana została prośba do Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża, polska organizacja czerwonokrzyska została uznana na arenie międzynarodowej? Pierwszy raz z taką propozycją wystąpił w dniu 5 sierpnia 1915 roku Polski Komitet Pomocy Sanitarnej, który chciał być uznany przez MKCK za stowarzyszenie krajowe w odradzającej się Polsce, przedstawiając w obszernym memoriale swoją działalność. List ten pozostał bez odpowiedzi, z uwag na brak niepodległego bytu państwowego Polski.

 

Kolejną próbę podjęła, w porozumieniu ze swoim mężem Ignacym Paderewskim, Helena Paderewska w 1917 roku w Stanach Zjednoczonych, starając się o przekształcenie i uznanie założonej i prowadzonej przez nią w Stanach organizacji pn. Komitet Opieki nad Polskimi Żołnierzami w polskie stowarzyszenie krajowe Czerwonego Krzyża. W swoich wspomnieniach pisze: „Złożyłam do międzynarodowej organizacji podanie o zgodę na utworzenie Polskiego Czerwonego Krzyża, ale odmówiono ze względu na to, że Polska, nie będąc suwerennym państwem, według zasad stowarzyszenia nie mogła posiadać odrębnej organizacji Czerwonego Krzyża”. (Helena Paderewska, Wspomnienia 1910-1920). Przy braku akceptacji co do utworzenia Czerwonego Krzyża, Paderewska założyła w Stanach Zjednoczonych organizację Polski Biały Krzyż, której była prezesem.

 

Trzecią prośbę skierował do Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża w Genewie w dniu 15 grudnia 1918 roku książę Paweł Sapieha ze strony Stowarzyszenia Czerwonego Krzyża w Galicji. Pomimo iż Polska od 11 listopada 1918 roku była niepodległym państwem, w dniu 24 grudnia z Genewy przyszła odpowiedź odmowna. W piśmie czytamy ”Jesteśmy gotowi do uregulowania naszych stosunków z Państwem bez pośrednictwa jakiegokolwiek rządu, lecz konieczne jest, aby państwo, w którym działało będzie Wasze Stowarzyszenie Narodowe Czerwonego Krzyża, zostało dopuszczone do podpisania konwencji Genewskiej, podstawy działania Czerwonego Krzyża”. MKCK dołączył do korespondencji broszurę o stowarzyszeniach krajowych Czerwonego Krzyża.

 

Dopiero czwarta prośba, skierowana przez zjednoczone Polskie Towarzystwo Czerwonego Krzyża utworzone w dniu 18 tycznia 1919 roku po podpisaniu przez Rząd Polski Konwencji Genewskich, została rozpatrzona pozytywnie i 14 lipca 1919 roku PTCK zostało przyjęte do członków Ruchu MKCK.

Dokument MKCK uznający Polskie Towarzystwo Czerwonego Krzyża za stowarzyszenie krajowe.

2. Czy wiesz, że był taki okres w historii PCK, że legalnie, w tym samym czasie działały dwa, a nawet trzy Zarządy Główne PCK...?

Trzy Zarządy Główne PCK działające równocześnie

Sytuacja taka miała miejsce w czasie II wojny światowej. W związku z tragicznymi wydarzeniami wojennymi władze MKCK podjęły bezprecedensową decyzję: po raz pierwszy zgodzono się na złamanie zasad, jakie bezwzględnie obowiązują stowarzyszeniach krajowych  Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca, związanych z istnieniem jednego centralnego organu, który stowarzyszenie reprezentuje, współdziała z rządem, który legalnie uznaje dane stowarzyszenie krajowe Czerwonego Krzyża.

 

Działalność PCK do chwili wybuchu II wojny światowej była zgodna ze wszystkimi zasada­mi Międzynarodowego Czerwonego Krzyża (MCK). Sprawa skomplikowała się na jesieni 1939 r. W Warszawie działał Zarząd Główny z nowo wybranym w październiku Prezesem Wacławem Lachertem i Marią Tar­nowską jako wiceprezesem i delegatem do Krakowa. Zarząd Główny w Warszawie nie miał możliwości nawiązania kontaktu z powstałym także jesienią 1939 r. drugim Zarządem Głównym PCK w Paryżu.

 

Gen. Aleksander Osiński – Prezes Zarządu Głównego PCK w Paryżu/Londynie.

W sierpniu 1939 r. prezes PCK gen. Aleksander Osiński i członek ZG PCK do spraw sto­sunków zagranicznych Anna Paszkowska udali się do Stanów Zjednoczonych i Kanady, aby prosić Polonię Amerykańską o pomoc finansową przeznaczoną na zakup niezbędnych rzeczy zbieranych przez organizację na wypadek wojny. Delegacja ta do Polski już nie powróciła. Po utworzeniu Rządu Polskiego we Francji Aleksander Osiński i Anna Paszkowska udali się do Paryża, aby tam utworzyć nowy ZG PCK. Na takie działanie w listopadzie 1939 r. wyraził zgodę MKCK.  Powstanie drugiego zarządu stowarzyszenia krajowego, do tego działającego poza granicami kraju, było sprzeczne z obowiązującymi zasadami Czerwonego Krzyża. MKCK uznał jednak za najważniejszy cel działanie na rzecz ludności, udzielanie pomocy humanitar­nej, możliwość skutecznej współpracy.  W 1940 roku  paryski Zarząd Główny przeniósł się wraz z emigracyjnym rządem Polski do Londynu, gdzie nadal prężnie działał. Sprawy formalnoprawne pozostawiono do zakończenia działań wojennych. W okresie wojny oba Zarządy działały niezależnie od siebie i starały się osiągnąć jak najwięcej.

 

Wacław Lachert (źródło NAC) – Prezes Zarządu Głównego PCK w Warszawie.

Sytuacja wokół PCK skomplikowała się jeszcze bardziej w 1944 r. W chwili wyzwolenia spod okupacji niemieckiej władze Okręgu Lubelskiego PCK przekształciły się w pierwszy Za­rząd Główny PCK na wyzwolonym terenie Polski. Prezesem został Ludwik Christians. Zarząd ten podlegał nadzorowi polskiego dowództwa wojskowego i czynników politycznych nowej władzy. Do jego zadań należała opieka nad ludnością cywilną, więźniami wyzwolonymi z obo­zów koncentracyjnych i obozów pracy oraz żołnierzami walczącymi z Niemcami po prawej stronie Wisły. W tym momencie istniały więc i działały aż trzy Zarządy Główne tej organizacji (w Warszawie, Londynie i Lu­blinie). Jednak Zarząd w Lublinie nie miał uznania MKCK, który stał na stanowisku, że legalnymi władzami polskiego stowarzyszenia są władze w Warszawie i Londynie. Sprawę tych dwóch zarządów miano wkrótce wyjaśnić. Kończył się bowiem okres działań wojennych, a to oznaczało dla jednego zarządu likwidację. Na początku lutego 1945 r. doszło do po­łączenia obydwu Zarządów Głównych w kraju (warszawskiego i lubelskiego).  Prezesem pozostał Wacław Lachert, siedzibą nowych władz została Warszawa. Tym samym Zarząd Główny w Lublinie przestał istnieć. Po zakończeniu działań wojennych MKCK uznało warszawski Zarząd Główny za reprezentanta Polskiego Czerwonego Krzyża. Zarząd w Londynie działał poza granicami kraju, czyli nie spełniał podstawowego warunku Statutu Międzynarodowego Ruchu Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca. Jednocześnie z chwilą uznania Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej w Polsce, londyński Zarząd przestał spełniać kolejne kryterium, jakim jest uznanie władz swojego kraju. Zarząd Główny w Warszawie stał się jedynym organem centralnym reprezentującym stowarzyszenie krajowe Czerwonego Krzyża w Polsce.

3. Czy wiesz, że istniał równocześnie Polski Czerwony Krzyż i Polski Biały Krzyż, którego prezesem była, podobnie jak Czerwonego Krzyża, Helena Paderewska?

Helena Paderewska w mundurze przewodniczącej Polskiego Białego Krzyża 1918 (fot. za Helena Paderewska Wspomnienia 1910-1920, M. Siekierski).

 

Organizacja Polskiego Białego Krzyża powstała 2 lutego 1918 roku w Stanach Zjednoczonych  w czasie I wojny światowej. Założyła ją Helena Paderewska, żona Ignacego Paderewskiego. Głównym celem było niesienia pomocy ofiarom wojny.

 

Helena Paderewska w 1917 roku w Stanach Zjednoczonych, starała się o przekształcenie i uznanie założonej i prowadzonej przez nią w Stanach Zjednoczonych organizacji pn. Komitet Opieki nad Polskimi Żołnierzami w polskie stowarzyszenie krajowe Czerwonego Krzyża. Wskutek odmowy Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża wobec utworzenia polskiej filii tej organizacji, H. Paderewska zorganizowała i finansowała nabór ochotniczek do służby pielęgniarskiej, by wysłać je w miejsca, gdzie podczas pierwszej wojny światowej walczyli Polacy wcieleni do trzech armii – rosyjskiej, niemieckiej i austriackiej. Organizacji nadała nazwę Polski Biały Krzyż. Organizacja działała na początku w Stanach Zjednoczonych, gdzie licznie zgromadzone członkinie gromadziły materiały, ubrania dla żołnierzy walczących w kraju oraz ochotników armii tworzonej we Francji (bieliznę, swetry, materiały opatrunkowe, skarpety, mydło, tytoń). Do akcji włączyły się też polskie parafie.  Szczególną opieką Biały Krzyż otaczał rodziny ochotników zwłaszcza w sytuacji śmierci lub kalectwa ojca rodziny. Drugim celem statutowym stowarzyszenia, z którego Biały Krzyż stał się szczególnie znany, było szerzenie kultury i oświaty, rozbudzanie postaw patriotycznych oraz świadomości narodowej i obywatelskiej wśród żołnierzy polskich służących w armiach zaborczych, a po zakończeniu I wojny światowej wśród żołnierzy służby zasadniczej Wojska Polskiego.

 

Po przyjeździe do Francji w 1918 roku H. Paderewska rekrutowała ochotników do walki o wolność Polski pośród jeńców wojennych i rannych żołnierzy w szpitalach. Działalność Polskiego Białego Krzyża we  Francji rozpoczęła się od  l marca, 1918 i trwała do  l czerwca. 1919 r. t.j. do ostatecznego przewiezienia Armii Polskiej do Polski. W tym czasie Polski Biały Krzyż zorganizował pomoc świąteczną  dla 27 000 żołnierzy, ochotnikom dostarczył bieliznę, książki, papierosy,  środki opatrunkowe, lekarstwa. Wysłał 12  ambulansów i dwa automobile dla armii, utrzymywał 42 pielęgniarki pracujące w szpitalach i kantynach.

 

Helena Paderewska z grupą sanitariuszek Polskiego Białego Krzyża, Nowy Jork, 1918 (

Po przyjeździe do Polski w 1918 roku Helena Paderewska założyła w kraju Polski Biały Krzyż, którego została prezesem. Czym różnił się PBK od PCK obydwa działające w niepodległej Polsce?? W księdze Helena Paderewska. Na piętnastolecie jej pracy narodowej i społecznej 1914-1929, Chicago 1929 r czytamy:

 

„Kolizyj z utworzonym niemal równocześnie w Polsce Czerwonym Krzyżem nie było żadnych, gdyż Czerwony Krzyż zajmował się pogotowiem na czas wojny i rannymi w wojnie, jak i ich rodzinami, a Polski Biały Krzyż opieką  nad  żołnierzem w ogóle, gdy był zdrowym i aby go utrzymać w zdrowiu, aby go w pełnej miłości i poświęceniu dla sprawy utrzymać, na duchu podnieść, oświecić i z obowiązkami obywatelskimi zapoznać”.

 

W okresie międzywojennym PBK rozwijał się, prowadził szpitale, hurtownie, gospody, biblioteki żołnierskie, organizował kursy zawodowe. W 1936 roku został uznany za stowarzyszenie wyższej użyteczności. W czasie II wojny światowej Niemcy dokonując likwidacji organizacji społecznych, przekazali częściowo majątek Polskiego Białego Krzyża na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża, ale to nie poprawiło sytuacji PCK, a wręcz ją pogorszyło z uwagi na fakt, ze środki z rachunków organizacji były mniejsze niż obciążenia budżetu z tytułu nieruchomości.  Polski Biały Krzyż rozwiązany został rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 28 listopada 1946 r. (Dz.U. 1947 nr 2 poz. 6) a jego majątek został przekazany Towarzystwu Przyjaciół Żołnierza.

4. Czy wiesz, że dwóch polskich lekarzy działając w szpitalu Czerwonego Krzyża w czasie II wojny światowej uratowało życie większej liczbie osób niż Oskar Schindler?

Prywatna wojna

 

Doktor Eugeniusz Łazowski (fot. za https://www.facebook.com/PolacyBohaterowie/)

Rzecz działa się w Rozwadowie pod Stalową Wolą. Do tamtejszego szpitala Polskiego Czerwonego Krzyża trafił, na zaproszenie księżnej Anny Lubomirskiej, świeżo upieczony lekarz, Eugeniusz Łazowski. Wkrótce ściągnął do siebie kolegę po fachu Stanisława Matulewicza, lekarza z pasją naukowca, który na zapleczu swojego służbowego mieszkania urządził laboratorium. Tu narodził się pomysł, który uratował życie tysiącom ludzi.

 

W swoim prowizorycznym laboratorium  Matulewicz odkrył, że powszechnie występująca w naturze i z natury nieszkodliwa bakteria proteus vulgaris OX19 daje w teście Weila-Felixa dokładnie takie same reakcje, jak mikroorganizmy, wywołujące tyfus. A właśnie test Weila-Felixa Niemcy wykorzystywali do potwierdzenia, czy krew pacjenta skażona jest tyfusem. I zdarzyło się, że Matulewicza odwiedził mieszkaniec, który wrócił na dwutygodniowy urlop z przymusowych robót w Niemczech. Błagał doktora, by obciął mu rękę albo nogę, byle nie musiał wracać. Matulewiczowi etyka lekarska nie pozwoliła amputować zdrowych kończyn, ale wstrzyknął domięśniowo młodemu mężczyźnie proteusa, instruując, że ma udawać otumanionego (jak to przy tyfusie), gorączkującego i zwijającego się w kłębek na skutek iście tyfusowego bólu brzucha. Krew pacjenta wysłał hitlerowskim lekarzom do zbadania, po kilku dniach dostał czerwony telegram: „Odczyn Weila-Felixa” dodatni. Pacjent na roboty nie wrócił. Matulewicz na tym pewnie skończyłby eksperyment, gdyby Łazowski nie znalazł wojennego zastosowania dla tego odkrycia. Przez ponad trzy lata wszczepiali mieszkańcom Rozwadowa bakterie proteusa wywołując epidemię, której nie było. Nie wiedzieli o tym nawet sami pacjenci, przez co udawało się tak długo utrzymywać całą sprawę w tajemnicy, ratując życie wielu osobom.

 

Policja i żandarmeria przestała zapuszczać się w okolice Rozwadowa, teren kilku gmin objęto kwarantanną, na granicznych słupach i drzewach zawisły ostrzeżenia: „Achtung! Fleckfieber. Okupant obawiał się tej choroby. Zwłaszcza epidemii w armii, dlatego za wszelką cenę Niemcy unikali kontaktu z chorymi. Po badaniach krwi mieszkańców Rozwadowa i okolic ogłosili epidemię i zakazali wjazdu do tego miasteczka. Łazowski i Matulewicz odnieśli sukces, bo brak odwiedzin Niemców oznaczał brak wywózek na roboty przymusowe, a także odroczenie likwidacji getta żydowskiego.

 

Lekarze cały czas zawyżali liczbę chorych, zamawiając coraz to nowe dostawy leków na tyfus. Jednak uwagę okupanta zwróciła w końcu niska śmiertelność wśród miejscowych. W końcu Niemcy wysłali do miasta delegację, która miała na własne oczy przekonać się, jak wygląda życie w odciętym od świata ośrodku epidemii. Lekarze przywitali delegację na obrzeżach miasta częstując suto chlebem, solą i alkoholem. Udało mu się dzięki temu upić głównego lekarza, natomiast pozostałych przedstawicieli zaprowadzili do mieszkańców, którzy rzeczywiście zachorowali na tyfus i kazali im pobrać próbki krwi. Niemcy się wystraszyli, że mogą się zarazić i polecili pobrać próbki Łazowskiemu. Po pewnym czasie gestapo odkryło, że dr Łazowski współpracuje z AK, po kryjomu leczy i opatruje rannych partyzantów i dlatego wysłali za nim nakaz aresztowania. Łazowski musiał uciekać do Warszawy, gdzie pozostał do końca wojny.

 

W 1945 r. doktor Łazowski podjął pracę w Instytucie Matki i Dziecka, a w latach 50. wyjechał z rodziną do USA, gdzie kontynuował praktykę pediatryczną i zdobył tytuł profesorski. Matulewicz przez Belgię wyjechał do Zairu, gdzie został znanym radiologiem. O niewiarygodnej   akcji obu polskich lekarzy świat dowiedział się ze wspomnień Łazowskiego, spisanych w latach 70. pt. Prywatna wojna. Wspomnienia lekarza-żołnierza 1933-1944. Wg obliczeń „ich tyfus” uratował przed śmiercią, wywózką do obozów koncentracyjnych i na przymusowe roboty do Rzeszy ok. 8 tys. ludzi.

5. Czy wiesz, że Polski Czerwony Krzyż był organizatorem kursów spadochronowych?

 

W Szkole Pielęgniarstwa PCK w Warszawie przy ul. Smolnej 6 , w 1938 roku zorganizowany został kurs spadochronowy dla słuchaczek szkoły. W programie nauczania, oprócz przedmiotów zawodowych, znajdowały się także przedmioty o tematyce wojskowej. Kurs spadochronowy był atrakcyjnym uzupełnieniem kształcenia pielęgniarek PCK. W kursie uczestniczyło 8 dziewcząt, a kurs obejmował tematykę teoretyczną i zajęcia praktyczne, w tym kilkakrotne skoki spadochronowe z różnej wysokości. Początkowo ćwiczenia balonowe odbywały się w Legionowie, a na zakończenie zorganizowano pokaz na Polu Mokotowskim w Warszawie.

 

Fot. „Szkoła Pielęgniarstwa Polskiego Czerwonego Krzyża w Warszawie (1929-1944)”.

 

Dużym wydarzeniem w historii polskiego pielęgniarstwa i Szkoły PCK był udział dwóch uczennic – Jadwigi Węgorzewskiej i Ireny Markiewicz w konkursie samolotów sanitarnych podczas Międzynarodowego Zjazdu Medycyny Sanitarnej w 1938 roku w Luxemburgu. Polska ekipa złożona z trzech samolotów wojskowych sanitarnych i patrolu skoczków sanitarnych, który tworzyły wraz z instruktorem uczennice Szkoły Pielęgniarstwa PCK uzyskała, Puchar Raphaela. Polki były jedynymi kobietami wśród ekip uczestniczących w pokazie i podbiły serca ponad 2-tysiecznego tłumu widzów.

 

Po ukończeniu kursu wszystkie uczestniczki wróciły do zajęć w szkole. Po wybuchu II wojny światowej zostały przydzielone do punktów sanitarnych gdzie służyły rannym i chorym.

Pani Katarzyna Sadowska

Specjalista ds. PR MOO PCK

 


 

Tel: 12-422 91 15 wew. 34

Email: promocja.krakow@pck.malopolska.pl

ARTYKUŁY